poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Białe Włochy.

Przeglądam, a raczej przepijam biedronkową ofertę na maj, czyli wina włoskie. Nie jest specjalnie dobrze, choć tragedii wielkiej też nie ma i nie sądzę, by po spożyciu tych win jakoś gwałtownie wzrosła liczba zgonów w Polsce.


Corbello zrobione z sycylijskiego szczepu inzolia (lub insolia) da się pić bez obaw, tyle że równie dobrze mógłby to być niemiecki riesling czy nowoświatowe chardonnay z tej samej półki cenowej (12,99 zł). Po prostu te wina mają bardzo podobny do siebie, dość nijaki charakter. Są zazwyczaj jasne, niemal przezroczyste, o niskiej koncentracji i kwaskowym, nieco sztucznym, posmaku. W ustach dominują zazwyczaj smaki niedojrzałych jabłek i gruszek. Do ugaszenia pragnienia (a robi się coraz cieplej, wręcz gorąco) nadają się w sam raz, zaś do rozpamiętywania aromatów i smaków materiał jest raczej kiepski.


Białe Mavum będące kupażem pinot grigio i pinot nero (z francuska pinot gris i pinot noir) zdecydowanie wyróżnia się in plus na tle raczej średniego corbello. Można w nim wyczuć dojrzałe jasne owoce - żółte, dojrzałe śliwki i jabłka. Jest też trochę odświeżającej goryczki na końcu.

Wino jest co prawda o połowę droższe od poprzedniego, ale jestem przekonany, że warto dopłacić 7 zł i mieć znacznie większą przyjemność z picia, nawet solo. Nie jest to jakiś rarytas, ale ma szansę być dobrze zapamiętane, jako jaśniejszy punkt włoskiej promocji. W każdym razie żona to wino nawet pochwaliła, więc i ja muszę być na tak.

Mam wrażenie, że nowa promocja zbiega się z sezonem grillowym i wielką majówką. Zastanawiam się, czy nie pod takim kątem należy rozpatrywać nową ofertę sieci. Niezobowiązujące wina do popicia świeżo upieczonych karkówek, kiełbas i kaszanek. Pomyślcie o tym, być może właśnie na takie imprezy skrojona jest ta promocja. W każdym razie tak to sobie tłumaczę.

Wina otrzymałem do degustacji od Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci sklepów Biedronka. Dziękuję!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza