Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2015

Winne Wtorki #91.

Dziś jest wtorek, wtorek winny, podczas którego będziemy raczyć się winem wzmacnianym. Przyjęło się mówić, zupełnie nie wiem dlaczego, że zimą (albo kiedy jest chłodno) odstawiamy lekkie i rześkie wina białe, a sięgamy po coś cięższego, bardziej alkoholowego, rozgrzewającego. OK, w domu możemy się rozgrzewać, jak płacimy rachunki na czas, to i bez win wzmacnianych przeżyjemy, a jak będziemy pić porto na mrozie, to i tak nam nic nie pomoże, zamarzniemy na amen, może co najwyżej w dobrym nastroju.


Skoro padło słowo porto, to właśnie ono dziś znajdzie się w moim kieliszku. Grand Cru - właściciel sklepu dobrewina.pl wyposażył mnie w odpowiednią butelkę, a jest nią Porto Tawny od Manoel D. Poças Junior - Vinhos, S.A.

Jest to krystalicznie czyste, klarowne wino o pięknym rubinowym kolorze. Nos nie jest zbytnio skomplikowany czy złożony, po prostu malinowo-truskawkowy, przyjemny. Podobne doznania w ustach i znów poczucie, że to fajne, łatwe w piciu wino, którego zadaniem jest dostarczanie radości, a nie aktywowanie skłonności do filozoficznych rozważań nad życiem. Toteż nie wymądrzam się, tylko nalewam sobie kolejną porcję :)

-------------------------------------------------------------------
Manoel D. Poças Junior - Vinhos, S.A.
Porto Tawny
Portugalia, Dolina Douro
odmiany: touriga nacional, touriga franca, tinta roriz, tinta barroca, tinto cão
alk.: 19%
cena: 34,90 zł w promocji (39,90 normalnie)
więcej informacji: www.pocas.pt
-------------------------------------------------------------------
Winne Wtorki #91 na podniebieniach innych blogerów:
-------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------

wtorek, 23 października 2012

Porto Martinez.



Niechętnie zabierałem się do opisu tego wina i trochę to trwało. Kupiłem je już jakiś czas temu, czekało na swą kolej. Miałem okazję wypić kieliszek Martinez'a na imprezie Biedronki i tam ze zdumieniem przyjąłem informację, że było to najlepsze wino prezentacji. 

Później przeczytałem recenzję Karoliny z dotrzechdych.pl i pod wpisem zamieściłem taki oto komentarz:

"Mam butelkę tego wina u siebie, ale rzeczywiście poczekam na mroźne, zimowe wieczory. Dobre wino do rozgrzania się, choć mi to wino podczas biedronkowej prezentacji szczególnie do gustu nie przypadło. Polacy lubią jednak wina słodkie i mocne [po polsku: nieoszukane :) ], więc wróżę mu sukces."

Dzisiaj przeczytałem recenzję Wojtka Bońkowskiego na Winicjatywie - bardzo pozytywną - i pomyślałem, że może ze mną jest coś nie tak. Mój komentarz był taki:

"Prawdę mówiąc nie umiem docenić tego wina. Sączę je wieczorami - raz wydaje mi się smaczne, innym razem wysoki alkohol przeszkadza, po czym zaskakuje mnie czekoladowymi nutami i niezłym owocem. Sam nie wiem..."

Dziś wieczorem wleję sobie ostatni już kieliszek tego wina. Ciekaw jestem, co w nim odkryję. Jak dotąd mnie to wino jakoś szczególnie nie zachwyca, choć szczerze muszę powiedzieć, że wcale nie jest złe. Być może słodkie wina są gatunkiem, do którego trzeba dorosnąć. Tak samo jak do win musujących. A może trzeba się Porto nauczyć. Czyli co, trzeba ruszyć na zakupy?