poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Kwiat paproci


Kolejne sauvignon blanc na warsztacie. Tym razem Nowa Zelandia (East Coast)  i bogactwo smaków przeróżnych. W tym winie w zasadzie można wyczuć (w nosie i ustach) wszystko, czym może charakteryzować się sauvignon blanc.  Trawa, agrest, pokrzywa, kocie siuśki a nawet nafta. Zastanawiam się na ile jest to zasługa winogron i procesu winifikacji, a na ile kunsztu zdolnych chemików, którzy może nie potrafią przemienić ołowiu w złoto, ale winnej przemysłówce nadać cechy dobrego trunku już tak.

W każdym razie to "bogactwo", w którym żadna składowa nie wybija się ponad inne, daje wrażenie smakowego misz-maszu, który co prawda nieźle się pije, ale już chwilę potem ulatuje z pamięci. Na zawsze.

---------------------------------
Fernleaf Sauvignon Blanc 2009
Winezja.pl - 26,70 zł (upust 25%)
---------------------------------

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza