czwartek, 15 czerwca 2017

Chic Barcelona Cava.

W sklepach Biedronki nietrudno o niedrogie wina musujące. Czy będzie to prosecco, czy cava, zawsze można liczyć, że cena butelki nie przekroczy 20 zł. Kilka dni temu skończyła się promocja win z Półwyspu Iberyjskiego, ale na półkach z pewnością znajdziemy jeszcze wina Chic w dwóch wersjach.


Jedna to seco, czyli odmiana półwytrawna (etykieta złota), druga to brut, czyli wytrawna (etykieta czarna). Katalog promocyjny wprowadza w tej kwestii lekkie zamieszanie, bo na zdjęciu jest wersja złota, zaś opis wina dotyczy wersji czarnej, zalecam zatem uwagę przy kupnie, zwłaszcza że różnice nie sprowadzają się tylko do zawartości cukru w winie.


O ile wersja brut jest naprawdę porządną (zwłaszcza za te pieniądze) cavą, która nie przynosi wstydu apelacji, to wersja półwytrawna jest słodkim płynem musującym bardziej przypominającym oranżadkę, niż rasowe wino. Tyle, że w oranżadzie nie ma alkoholu. Jeśli zatem interesuje Was moje zdanie, to do picia zdecydowanie polecam wersję czarną, natomiast złotą podajcie wrogowi zamiast - niech nie wprowadzi Was to w błąd - czarnej polewki.



Wersję seco otrzymałem do degustacji od Jeronimo Martins Polska, wersję brut kupiłem w sieci Biedronka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza